Kiedyś, przechadzając się po różnych wystawach trafiłam na młodych artystów, którzy tworzyli coś zupełnie innego niż widziałam dotychczas. Prace te, nazywane artystycznymi (wtedy jeszcze nie wiedziałam dlaczego) były dla mnie jak powiew abstrakcji i absurdu. Z jednej strony nie mogłam zrozumieć ani przekazu, ani treści, nie wspominając już o tym, że nie wiedziałam za bardzo co te zdjęcia przedstawiają. Z drugiej strony było w nich coś, co mnie przyciągało, sprawiało, że chciałam zostać tam dłużej i podziwiać jednocześnie starając się dotrzeć do tego w sposób własny. Kadr, kolorystyka, operowanie światłem i cieniem- to było coś niesamowitego. Zrozumiałam, że świat można zobaczyć zupełnie inaczej, kiedy patrzy się przez obiektyw aparatu. Nie jest to istotne jak dobry mamy aparat, tylko ważne jest co potrafimy z nim zrobić. Długo zastanawiałam się co mnie pociąga w tej formie sztuki. Po pewnym czasie dotarło do mnie, że największą zaletą jest tu nie sama atrakcyjność kolorystyczna, czy też to, że akurat’ zgrałoby się to zdjęcie z kolorem mojej ściany’. Najpiękniejsze zawsze jest to, że dla każdego dana fotografia oznacza coś zupełnie innego, bardzo osobistego, każdy inacze popatrzy, inaczej zrozumie. Jeden zauważy niespokojność duszy autora, drugi jedynie niespokojność wynikającą z takiego, a nie innego kadrowania obiektu, użycia dodatkowych efektów lub też zwyczajnego operowania światłem.
Copyright @ 2010 Jak prawidłowo robić zdjęcia Kontakt