Wbrew pozorom nie jesto to aż takie proste. Po pierwsze; nieważne jaki posiadamy aparat, czy jesto to lustrzanka, czy też tani, produkcji niewiadomej. Ważne jest jak będziemy operować światłem. Otóż należy złamać założenie, że dobre zdjęcie dziecka powstanie przy fajnastycznej, słonecznej pogodzie. Nie jest to prawdą, gdyż najprędzej wyjdzie tak, że oświetlone części będą mocno kontrastowały z tymi, które pozostają w cieniu. Co w takim razie? Oświetlenie sztuczne też nie daje najlepszych efektów- jest to zauważalne na zdjęciu i nieciekawie wygląda. Lampa błyskowa w tanich aparatach też nie daje rady, wobez czego musimy zwiększyć ISO. Idzie za tym pogorszenie jakości obrazu, wynikające z pojawienia się szumów i nieczystości wszelkiego rodzaju. W takiej sytuacji to my musimy dopasować się do warunków pogodowych i technicznych i zoptymalizować je tak, aby dały oczekiwane rezultaty. Nie ma więc co przesadzać ze światłem- więcej słońca i pięknych kolorów niekoniecznie równa się polepszeniu technicznych walorów zdjęcia. Czasami pozornie zła pogoda może dać o wiele lepsze efekty estetyczne, już nie mówiąc o oryginalności operowania tym światłem, które posiadamy. Wiadomo, że lepiej sprawy mają się wtedy, gdy posiadamy odpowiedni aparat, najlepiej lustrzankę, ale staram się udowodnić, iż nie jest to warunek konieczny do stworzenia czegoś wyjątkowego z udziałem dzieci.
Copyright @ 2010 Jak prawidłowo robić zdjęcia Kontakt