Dzieciństwo miasta na fotografiach. Przedwojenna niewinność jak malowana. To świeże obrazy, ale nie ufajcie im. Miasto rośnie jak na drożdżach, wszystko zmienia się naprawdę szybko i niektóre miejsca z tych fotografii już wyglądają zupełnie inaczej, a inne właśnie się zmieniają. Dlatego nie wierzcie zdjęciom, idźcie tam, zobaczcie, dotknijcie i powąchajcie przedwojenny Białystok.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
© jedrzej wojnar 2008
 
Brama do przeszłości. Wehikułem czasu będą własne nogi albo miejski autobus. Siedemdziesiąt lat w dziesięć minut - kto da więcej, kto umie szybciej?
 
 
 
 
 
 
 
 
 
projekt został zrealizowany dzięki stypendium Prezydenta Miasta Białegostoku
Warecka, Ołowiana, Odeska, Czarna, Wronia, Śledziowa, Argentyńska i Olszowa, Kielecka, Łukowska, Ostrowiecka i Pokorna, Opatowska i Cygańska - labirynt ulic, mozaika nazw, świat w pigułce. Które elementy tej układanki nadal istnieją, a które zniknęły i zarosły chaszczami, które z nich zostały zalane betonem, a które tkwią jeszcze pośród płotów w oderwaniu od całości?  Gdzie jest Kaliska? Gdzie jest Ołowiana? Gdzie Pokorna albo Mławska? Jak znaleźć odpowiedź, kiedy to, co zostało, tak podobne jest do tego, czego nie ma? Jak nie zgubić się w tym labiryncie?
Jak to zrobić? Iść tam i zgubić się. Źle skręcić, wejść w ślepą uliczkę, nie zawracać, znaleźć skrót. Odszukać tajemne przejścia, ścieżki znane tylko kotom i dzieciom. Odnaleźć puste domy, skarby z drewna, bogactwo z dachówek i papy. Zarośnięte krzakami, powiązane drutem płoty, gołębniki jak maleńkie labirynty, jak szafy z dziesiątkami przegródek.  Odetchnąć gęstym powietrzem, zapachem butwiejącego drewna, zanurzyć się, wejść raz jeszcze do tej wody...
brama